panmojbogmoj

Idź do spisu treści

Menu główne

Rozdzial III - strona 36

Pan Mój Bóg Mój > Rozdzial III - KRÓLESTWO BOŻE > KRÓLESTWO BOŻE cz.3
 

Iz.66,22-24 Bo jak nowe niebo i nowa ziemia, które Ja stworzę ostaną się przede mną- mówi Pan- tak ostoi się wasze potomstwo i wasze imię. I będzie tak, że w każdy nów i w każdy sabat przychodzić będzie każdy człowiek aby mi oddać pokłon- mówi Pan Jezus Chrystus. Gdy wyjdą będą oglądać trupy ludzi, którzy odstąpili ode mnie bo robak ich nie zginie a ogień ich nie zgaśnie i będą obrzydliwością dla wszelkiego ciała. Każdy syn Boży będzie podobny do Ojca Świętego Pana Jezusa bo jaki On był tacy i my- z Chwały w Chwałę jak to sprawia Pan, który jest Duchem.
Iz.11
I wyrośnie różdżka z pnia Isajego a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana. Nie według widzenia swoich oczu będzie sądził ani według słyszenia swoich uszu rozstrzygał lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi. Rózgą swoich ust będzie chłostał zuchwalca a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika. I będzie sprawiedliwość pasem jego bioder a prawda rzemieniem jego lędźwi. I będzie wilk gościem jagnięcia a lampart będzie leżał obok koźlęcia, cielę i lwiątko i tuczne bydło będą razem a mały chłopiec je poprowadzi. Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą ich młode będą leżeć razem a lew będzie karmił się słomą jak wół. Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze bo ziemia będzie pełna poznania Pana Jezusa Chrystusa jakby wód, które wypełniają morze. I stanie się w owym dniu, że narody będą szukać korzenia Isajego, który załopocze jako sztandar ludów a miejsce Jego pobytu będzie sławne. Tak, Pan Jezus jest Królem, Jego Królestwo jest wieczne.
Iz.32,1-8
Oto król będzie rządził w sprawiedliwości a książęta według prawa będą panować. I będzie każdy jak kryjówka przed wiatrem i jak schronienie przed ulewą jak strumienie wód na suchym stepie, jak cień potężnej skały w ziemi spragnionej. I oczy tych, którzy widzą nie będą oślepione i uszy tych, którzy słyszą będą uważnie słuchać. Umysł skwapliwych zyska właściwe poznanie a język jąkałów będzie mówił szybko i wyraźnie. I głupiego już nie będą nazywali szlachetnym a o łotrze nie będą mówić, że zacny. Bo głupi mówi głupie rzeczy a jego serce knuje złość popełnia niegodziwość i mówi przewrotnie o Panu Jezusie, dopuszcza, że głodny cierpi niedostatek a pragnącemu odmawia napoju. Oręż łotra jest zgubny ma on zdradzieckie zamysły, chcąc nędzarzy zrujnować słowami kłamliwymi, chociaż sprawa ubogiego jest słuszna. Lecz szlachetny ma myśli szlachetne i on obstaje przy tym co szlachetne. Pan Jezus swoim Duchem będzie wśród ludzi na ziemi mieszkał bo stanie świątynia. Dlatego ważne jest co napisał Ezechiel aby zostało to wzięte pod uwagę aby opis świątyni został zachowany dla budujących Amen.
Ez.40
W dwudziestym piątym roku naszego wygnania w pierwszym miesiącu dziesiątego dnia tego miesiąca, w czternastym roku po zdobyciu miasta, w tym właśnie dniu spoczęła na mnie ręka Pana i przeniósł mnie tam w widzeniach Bożych przeniósł mnie do ziemi izraelskiej i postawił mnie na bardzo wysokiej górze a na niej naprzeciwko mnie było coś jakby zbudowane miasto (na ziemi). Przeniósł mnie tam a oto był tam mąż, który wyglądał tak jakby był ze spiżu; miał on w ręku lniany sznur i pręt mierniczy a stał w bramie. Mąż ten przemówił do mnie: Synu człowieczy patrz twoimi oczami i słuchaj twoimi uszami! Zwróć uwagę na wszystko co ci pokażę gdyż sprowadzono cię tutaj aby ci to pokazać. Zwiastuj domowi izraelskiemu wszystko co widzisz! I oto mur otaczał od zewnątrz świątynię dookoła. A mąż ten miał w ręku pręt mierniczy na sześć łokci liczonych po łokciu i dłoni; mierzył on nim szerokość ściany budynku, która wynosiła jeden pręt a wysokość także jeden pręt. Potem wszedł do bramy, która była zwrócona ku wschodowi i wyszedłszy po jej siedmiu stopniach zmierzył próg bramy: jeden pręt wszerz; potem wnękę, jeden pręt wzdłuż i jeden pręt wszerz a filar między wnękami miał pięć łokci a próg bramy do wewnętrznego przysionka bramy miał jeden pręt. Potem zmierzył przysionek bramy od wewnątrz: jeden pręt. Zmierzył przysionek bramy osiem łokci a jego filary: dwa łokcie a przysionek bramy był od strony wewnętrznej. A były trzy wnęki bramy wschodniej z jednej i trzy z drugiej strony, wszystkie trzy miały jednakowe wymiary i jednakowe wymiary miały filary tu i tam. Zmierzył także szerokość otworu bramy: miała ona dziesięć łokci a długość bramy trzynaście łokci. Przed wnękami było ogrodzenie szerokości jednego łokcia z każdej strony a wnęka miała sześć łokci z każdej strony. Potem zmierzył bramę od tylnej ściany jednej wnęki do tylnej ściany drugiej wnęki, szerokość jej była dwadzieścia pięć łokci od jednego otworu do drugiego. Zmierzył też przysionek bramy: miał on dwadzieścia łokci a dokoła przysionka bramy był dziedziniec z obu stron. A od przodu bramy u wejścia aż do końca wewnętrznego przysionka bramy było pięćdziesiąt łokci. A w bramie były okna w ramach kamiennych dokoła, osadzone ukośnie ku dołowi we wnękach i ich filarach a tak samo przysionek miał okna dokoła od wewnątrz a na filarach były palmy. Potem zaprowadził mnie na dziedziniec zewnętrzny a oto były tam komory i posadzka kamienna ułożona wokoło na dziedzińcu a komory były zwrócone w stronę kamiennej posadzki. A posadzka była ułożona wzdłuż bocznych ścian bram, odpowiednio do długości bram; to jest dolna posadzka. Potem zmierzył odległość od wewnętrznej strony bramy dolnej do zewnętrznej strony bramy wewnętrznej: wynosiła ona sto łokci. Potem zaprowadził mnie na północ. A oto była tam brama zwrócona ku północy, ku dziedzińcowi zewnętrznemu i zmierzył jej długość i szerokość. Jej wnęki, trzy z jednej i trzy z drugiej strony, jej filary i jej przysionek miały takie same wymiary, jak pierwsza brama; jej długość wynosiła pięćdziesiąt łokci a szerokość dwadzieścia pięć łokci. Jej okna, jej przysionek i jej palmy miały takie same wymiary, jak brama zwrócona ku wschodowi. Wstępowało się do niej po siedmiu stopniach a jej przysionek był od strony wewnętrznej. Naprzeciwko bramy północnej, jak od wchodu, była brama do dziedzińca wewnętrznego i zmierzył odległość bramy od bramy: wynosiła ona sto łokci. Potem zaprowadził mnie na południe a oto była tam brama południowa i zmierzył jej wnęki, jej filary i jej przysionek: miały takie same wymiary. Miała ona, podobnie jak jej przysionek, dokoła okna o wymiarach jak tamte okna; pięćdziesiąt łokci wynosiła jej długość i dwadzieścia pięć łokci jej szerokość; wstępowało się do niej po siedmiu stopniach a jej przysionek był od strony wewnętrznej i miała palmy na swych filarach, po jednej z każdej strony. A była też tam brama do dziedzińca wewnętrznego w kierunku południa i zmierzył od bramy do bramy w kierunku południa sto łokci. Potem zaprowadził mnie do dziedzińca wewnętrznego przez bramę południową i zmierzył bramę południową, miała ona takie same wymiary. Jej wnęki, jej filary i jej przysionek miały takie same wymiary. Miała także, podobnie jak przysionek, okna dokoła a jej wymiary wynosiły: pięćdziesiąt łokci długość i dwadzieścia pięć łokci szerokość. Dokoła były przysionki, dwadzieścia pięć łokci długie i pięć łokci szerokie. Jej przysionki prowadziły w kierunku dziedzińca zewnętrznego a na jego filarach były palmy a szło się do niego po ośmiu stopniach. Potem zaprowadził mnie na dziedziniec wewnętrzny w kierunku wschodnim i zmierzył bramę; miała ona takie same wymiary jak inne. Jej wnęki, jej filary i jej przysionek miały takie same wymiary. Miała także podobnie jak jej przysionki okna dokoła a jej wymiary wynosiły: długość pięćdziesiąt łokci a szerokość dwadzieścia pięć łokci. Jej przysionki prowadziły w kierunku dziedzińca zewnętrznego. Na jej filarach były palmy po jednej z każdej strony a szło się do niej po ośmiu stopniach. Potem zaprowadził mnie do bramy północnej i zmierzył ją; miała ona takie same wymiary jak inne. Miała ona wnęki, filary i przysionki a także okna dokoła. Jej długość wynosiła pięćdziesiąt łokci a jej szerokość dwadzieścia pięć łokci. Jej przysionek prowadził w kierunku dziedzińca zewnętrznego, na jej filarach były palmy, po jednej z każdej strony a szło się do niej po ośmiu stopniach. Była tam także komora z wejściem między filarami bram; tam opłukiwano ofiary całopalne. A w przysionku bramy były dwa stoły z jednej i dwa stoły z drugiej strony, na których zarzynano zwierzęta na ofiary całopalne, zagrzeszne i ofiary za przewinienia. Także z zewnątrz pod boczną ścianą przysionka u wejścia do bramy północnej były dwa stoły i pod drugą boczną ścianą bramy były dwa stoły. Cztery stoły z jednej strony i cztery stoły z drugiej strony bramy, ogółem osiem stołów, na których zarzynano zwierzęta ofiarne. Cztery stoły z kamienia ciosanego dla ofiary całopalnej były półtora łokcia długie, półtora łokcia szerokie i łokieć wysokie a na nich kładziono przybory do zarzynania zwierząt na całopalenia i ofiary krwawe. Do brzegu stołów wokoło były przymocowane nieruchomo listwy szerokości jednej dłoni. Na stołach składano mięso ofiarne. Potem zaprowadził mnie z zewnątrz na dziedziniec wewnętrzny a oto tam były dwie komory, jedna przy bocznej ścianie bramy północnej, zwrócona przednią stroną ku południowi a druga przy bocznej ścianie bramy południowej zwrócona przednią stroną ku północy. I rzekł do mnie: Komora, której przednia strona zwrócona jest ku południowi, przeznaczona jest dla kapłanów, którzy pełnią służbę w świątyni. A komora, której przednia strona zwrócona jest ku północy, przeznaczona jest dla kapłanów, którzy pełnią służbę przy ołtarzu. To są potomkowie Sadoka- ci spośród potomków Lewiego, którzy mogą zbliżać się do Pana, aby mu służyć. I zmierzył dziedziniec: był to czworokąt sto łokci długi i sto łokci szeroki a ołtarz stał przed świątynią. Potem zaprowadził mnie do przedsionka świątyni i zmierzył filary przedsionka, pięć łokci z jednej i pięć łokci z drugiej strony a szerokość bramy wynosiła czternaście łokci a boczne ściany bramy trzy łokcie z jednej i z drugiej strony. Przedsionek był dwadzieścia łokci długi i dwanaście łokci szeroki; wstępowało się weń po dziesięciu stopniach a z obu stron obok filarów były kolumny.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego